Figurujesz jako dłużnik w BIK lub KRD? Sprawdź jak to zmienić!

Trafienie na listę dłużników nie jest niczym przyjemnym, a na pewno wiąże się z wieloma utrudnieniami, szczególnie przy planowaniu różnych transakcji finansowych. Bycie zarejestrowanym dłużnikiem z pewnością uniemożliwi nam wzięcie kredytu czy pożyczki bankowej. Nie oznacza to jednak, że musimy na tej liście figurować do końca życia. Jak pozbyć się miana dłużnika?
 
Starając się o kredyt lub pożyczkę w banku jednym z etapów rozpatrywania wniosku kredytowego jest uwzględnienie rejestrów BIK lub KRD. O ile trafienie do BIK nie musi od razu oznaczać, że jesteśmy dłużnikami, o tyle KRD nie kojarzy się z niczym dobrym. Zanim jednak przejdziemy do części, w której podpowiemy, jak zostać skreślonym z listy dłużników, kilka słów o tym, jak można na nią trafić.

Do BIK za każdy kredyt

Biuro Informacji Kredytowej to baza danych, w której prowadzony jest rejestr wszystkich zaciąganych w Polsce kredytów. Należy pamiętać jednak, że określeniem kredyt mogą posługiwać się tylko instytucje zwane bankami. To z kolei oznacza, że prywatne firmy pożyczkowe ani nie mają obowiązku rejestrowania swoich klientów w BIK, ani nie sprawdzają ich historii kredytowej. Coraz częściej jednak firmy pożyczkowe zawierają umowy z BIK.
 
Pożyczaj odpowiedzialnie z Ferratum BankDo rejestru dostęp mają wszystkie banki w Polsce, które przekazują tam również informacje o udzielanych przez nie pożyczkach. Trafiają do niego wszyscy kredytobiorcy, bez wyjątku. W BIK można znaleźć informacje na temat spłacanych pożyczek i ewentualnych opóźnień, które zapisywane są w systemach 0-30, 31-90, 91-180. Każdy z nich oznacza przedział czasowy, a więc i regularność z jaką spłacamy kredyt. Co ciekawe, osoby, które spłacają pożyczkę regularnie bez opóźnienia traktowane są tak samo, jak osoby, które spóźniły się ze spłatą, ale nie więcej niż 30 dni. Często jednak banki zwracają uwagę już na jednodniowe opóźnienie. Tak tworzy się historia każdego kredytobiorcy. Do BIK trafiają również informacje o spłaconych kredytach oraz o wnioskach kredytowych składanych w innych bankach.

Dobra historia w BIK

BIK został stworzony przede wszystkim dla samych banków, które korzystając z tej bazy danych mogą określić czy potencjalny kredytobiorca jest rzetelny i wiarygodny, na tyle by udzielić mu kredytu. Często bardziej wiarygodni dla banków są ci klienci, którzy już mają swoją historię kredytową w BIK niż ci, którzy jeszcze tam nie trafili. BIK przygotowuje automatyczną ocenę kredytobiorcy, dzięki czemu jego weryfikacja trwa dosłownie kilka minut. Co ważne, interpretacja wyniku zależy wyłącznie od osoby decydującej o udzieleniu kredytu. Zwykle jednak BIK pomaga, a nie utrudnia otrzymanie pożyczki.
 
Trudno w odniesieniu do BIK mówić o dłużnikach. Jeśli jednak regularne spłacanie kredytu jest dla kredytobiorcy trudne, wówczas ma małe szanse na otrzymanie kolejnej pożyczki. Łatwo się jednak zrehabilitować. Wystarczy przyłożyć się do systematycznego opłacania rat kredytu, a z pewnością banki docenią te starania. Pamiętajmy jednak, że historii tej nie można wymazać, dlatego od początku warto podchodzić do sprawy odpowiedzialnie. Możemy również zwrócić się do BIK z wnioskiem o zmianę statusu kredytu, jeśli już go spłaciliśmy, a w systemie wciąż wyświetla się informacja o aktualnym zobowiązaniu. To również może wpłynąć na decyzję o przyznaniu kolejnej pożyczki.

Czarna lista dłużników

Jeśli jednak ociągamy się ze spłacaniem rat kredytu przez dłuższy okres, możemy trafić do rejestru Biura Informacji Gospodarczej, w ramach którego działa m.in. system Krajowego Rejestru Długów. Co ważne, trafiają tam nie tylko dłużnicy bankowi, ale również osoby niepłacące rachunków za prąd, gapowicze, którzy nie uregulowali mandatów czy niepłacący alimentów. Jest jednak kilka warunków, by osoba fizyczna lub firma zostały wpisane na listę dłużników.
 
W przypadku osoby fizycznej dług nie może być niższy niż 200 zł, a przedsiębiorcy 500 zł. W obu przypadkach od terminu płatności musi minąć przynajmniej 60 dni. Warunkiem wpisania dłużnika na listę jest zawarta z nim umowa np. o świadczenie jakiejś usługi. Do KRD dostęp mają tylko przedsiębiorcy, jak np. firma telekomunikacyjna. O zamiarze wpisania do rejestru powinna ona poinformować dłużnika na 30 dni przed dokonaniem jego rejestracji w KRD. To daje dłużnikowi kolejny miesiąc na uregulowanie zadłużenia. Na listę można trafić również niezależnie od kwoty zadłużenia i okresu niespłacania, ale w tym wypadku musi być to ustanowione przez sąd.

Jak pozbyć się „długu”?

Wgląd to rejestru dłużników jest płatny. Jednak każdy, raz na pół roku ma możliwość bezpłatnego sprawdzenia swoich danych w bazie BIG. Wykreślenie z listy dłużników nie jest łatwe, ale możliwe. Pierwszym warunkiem jest całkowite spłacenie zadłużenia. Wówczas przedsiębiorca, który nas wpisał na listę ma 14  dni na usunięcie naszych danych z rejestru, w przeciwnym razie grozi mu kara finansowa. Tak samo sytuacja wygląda w przypadku aktualizowania danych.
 
Jeśli jednak trafiliśmy na listę niesłusznie lub dane tam zawarte nie zgadzają się ze stanem faktycznym, o ewentualną zmianę musimy wnioskować do wierzyciela. To on zarządza naszymi danymi w rejestrze. BIG, czy też KRD, podobnie jak BIK, mogą posłużyć do weryfikacji potencjalnych klientów czy współpracowników. Każdy przedsiębiorca czy usługodawca może na podstawie historii w KRD ocenić czy kontrahent lub klient są wiarygodni. Dlatego, niezależnie od powodów zadłużenia, warto wykorzystać czas, jaki daje nam wierzyciel na uregulowanie zadłużenia, zanim wpisze nas do rejestru.